Zapraszam do współpracy

Ślubne

Mariola i Waldek – Reportaż ślubny

Witam.

Tak jak obiecałem, przedstawiam Wam część zdjęć z reportażu oraz pleneru Marioli i Waldka. Ślub odbył się w pięknej miejscowości Smardzewice, która znajduję się ok. 60km od Łodzi. Plener zaś na plaży w Orłowie, parku Oliwskim oraz w okolicach stadionu PGE Arena.

Miłego oglądania. 🙂

I oczywiście gorąco pozdrawiam Młodych! To było naprawdę super wesele. Ogromne zaskoczenie, gdy młodzi razem z gośćmi i dj’em zaśpiewali mi (tuż po 12tej) urodzinowe 100lat. 🙂

Jeszcze raz dzięki za super zabawę!


Ola i Marcin – Reportaż ślubny

Witam.
18-tego czerwca miałem zaszczyt uczestniczyć w ceremonii zaślubin Oli i Marcina, która odbyła się w Gdyni Obłużu. Poniżej przedstawiam Wam kilka ujęć z tej uroczystości.
Jeszcze raz, z tego miejsca, chciałbym Wam Młodzi  złożyć życzenia Wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia. 🙂


Marzena i Sławek – Reportaż ślubny

Witam.

Na tym weselu byłem zaproszony jako gość. Lecz w związku z tym, że mieliśmy być w domu u Pana Młodego jeszcze przed ślubem, postanowiłem zabrać ze sobą swoją „puszkę”. (a…. pstryknę jakieś przygotowania „Młodemu”) 😉

A o to, co z tego wyszło 😛

P.s Gorące pozdrowienia dla Marzeny i Sławka. Była super zabawa! 🙂




Pozdrawiam 🙂


Ania i Paweł – Reportaż ślubny


Przygotowania zaczęły się już przed 8mą, w salonie fryzjerskim „hair-angel”. Później podróż z Panną Młodą oraz świadkową do Sulęczyna, gdzie odbył się ślub i wesele.

Sesja plenerowa miała się odbyć jeszcze przed ślubem, na ślicznej posesji Mamy Panny Młodej. Niestety ulewny deszcz jaki nas zastał na miejscu sprawnie pokrzyżował nam plany… Na szczęście nikt się tym jednak za bardzo nie przejął i wszyscy się skupili na przygotowaniach.

Młodzi do ślubu  jechali przepięknym Cadillakiem z lat ’50.  A wesele odbyło się w pensjonacie  „Baryłka”, w sercu Szwajcarii Kaszubskiej, wśród jezior i lasów.

Bardzo miło wspominam te wesele, choć ciemny, drewniany sufit był dla mnie sporym wyzwaniem 😉 (odbity od niego błysk flesza zmienia barwę na pomarańczową), na szczęście szybko sobie z tym poradziłem i było  naprawdę miło i wesoło 🙂

Ten dzień zdecydowanie należał do Ani i Pawła, których serdecznie pozdrawiam!